Nie chcę

Często zdarza się słyszeć, że modlitwy grzesznika Bóg nie wysłucha. Poparte to bywa cytatami z Pisma Świętego i wydaje się bardzo logiczne. Jednak w tym znaczeniu, w jakim jest to najczęściej przekazywane, jest nieprawdziwe. Gdyby w taki sposób to rozumieć, to modlitwa straciłaby sens, bo przecież wszyscy jesteśmy grzesznikami i nie ma żadnego znaczenia, czy mój grzech jest mniejszy, czy większy niż u kogoś innego, bo nie znam dalekosiężnych skutków moich grzechów.

Zdarza się, że ludzie bardzo wierzący, rozmodleni, dość pogardliwie, z pewną wyższością odnoszą się do modlitwy osób, którzy na co dzień żyją z dala od Boga. Jezus powiedział, że celnicy i nierządnice wyprzedzają ludzi wiary w drodze do Królestwa Niebieskiego. Często widać to w modlitwie. Nie raz miałem wrażenie, że modlitwa człowieka uważanego za wielkiego grzesznika była bardziej szczera, bardziej prawdziwa niż moja. Taki człowiek po prostu modli się całym sercem, a my… Jakże często wiedziemy głupie spory, która modlitwa jest skuteczniejsza. Jedni chcieliby wszystkim narzucić Różaniec, inni modlitwę w stylu Odnowy w Duchu Świętym, a jeszcze inni coś innego. Pogańskie, magiczne myślenie. Modlitwa jest moim spotkaniem z Bogiem, spotkaniem we wspólnocie Kościoła i spotkaniem osobistym, intymnym. Forma jest sprawą całkowicie drugorzędną, słowa są mało istotne. Najważniejsze jest otwarte serce i gotowość słuchania, a więc zamilknięcia przed Bogiem. Bóg przemawia w ciszy.

W Ewangelii Pan Jezus pokazuje dwóch ludzi. Jeden entuzjastycznie woła, że zrobi co trzeba, lecz szybko rezygnuje. Drugi z niechęcią odpowiada, że nie jest zainteresowany, ale po namyśle podejmuje zadanie. Ileż razy jesteśmy „mądrzy” wiemy co trzeba zrobić w parafii, w Kościele, Jak należy wierzyć, jak postępować, jaki dawać przykład. Po różnych emocjonalnych nabożeństwach gotowi jesteś iść na cały świat… Ale tylko przez chwilę. Wszystko szybko mija i jest jak zawsze.

Inni gdzieś w ciszy, zapomniani, uwikłani w ten świat, często niechętnie rozmawiają o Bogu, ale też często wewnątrz siebie podejmują trud naprawy. Prawda, ponoszą klęski, zniechęcają się, ale powracają i próbują kolejny raz. Bywa, że trwa to przez całe życie. Jednak to grzesznicy, przez porządnych ludzi źle widziani, a jednocześnie w głębi serca czekają na czyjąś dłoń, która pomoże im wyjść z dna. A tymczasem w swojej cichej modlitwie rozmawiają z Bogiem, nie zawsze grzecznie, bez pięknych słów, ale jakże szczerze…

 

Feliks

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close