Ścieżki

Kilka myśli do niedzielnych czytań

Wyprostować Jemu ścieżkę. Tak, wielu powie, że trzeba się nawrócić, pójść do spowiedzi, przestrzegać przykazań, żyć pobożnie. To wszystko prawda, to wszystko trzeba zrobić, ale to tylko początek, pierwszy krok. Można tego przestrzegać idealnie i jednocześnie zastać zamknięte bramy Nieba. Zdarza mi się spotykać ludzi bardzo religijnych, a jednocześnie zimnych, pełnych osądzania, potępiania, złych myśli i słów o innych ludziach.
Wyprostować ścieżkę dla Boga, to pozbywać się złego myślenia o drugim człowieku, to starać się zrozumieć, nie potępiać, nie przyjmować pozycji belfra, który wszystko wie najlepiej. Prostować ścieżki dla Boga, to być otwartym i życzliwym dla tych, co nie chcą wierzyć jak ja, co czasem śmieją się z tego. Życzliwość, okazywanie miłości otwiera serce człowieka na Boga. A jeśli nawet nikogo nie przyciągnę, to moje własne serce stanie się bardziej czułe na ludzką biedę. I nie chodzi o biedę materialną, ale biedę duchową. Łatwo jest mówić, że każdy jest zdolny poznać prawdę. Jakże gładko te słowa przechodzą przez gardło, ale żeby tak się stało, ktoś musi stać się ścieżką tej prawdy.
Jak to ma wyglądać? Dokładnie tak, jak w Hymnie o Miłości św. Pawła. Bez życzliwości, cierpliwości, wyrozumiałości, łagodności, szczerości i miłości nie ma prawdziwej wiary.

Feliks Grywaldzki

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s