Poza rozumem

W żłobie mojego grzechu
przyszedłeś na świat
narodziłeś się w stajni
brudnych myśli i słów
czynów po których
został smród

Oddałeś się w moje ręce
w okruszku chleba
czysty i bezbronny
weź i jedz…
tak mówisz
żyj…

Jednego ode mnie chcesz
abym podniósł głowę
spojrzał w górę
bo tam…
Niebo otwarte i TY
po prawicy Ojca

Po takim spojrzeniu
nie chcę już nic
nie chcę już
po ziemi wodzić wzrok
nie chcę czołgać się
w ambicjach świata
chcę w górę
do Nieba bram
do Ciebie Boże
poza rozumem
zerwać rozsądku nić
i iść
uparcie
w górę
bo tam
jesteś Ty
a gdzie Ty
jest miłość
nie trzeba więcej nic

/26. 12. 2017 r. Feliks Grywaldzki/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s