Bóg kocha Korę

Po śmierci Kory toczy się dyskusja na jej temat. Mnie najbardziej interesowała dyskusja na portalach katolicki, przez pewien czas, bo po kilku dniach zniechęciłem się do tego zupełnie.

Z jednej strony mieliśmy ludzi, którzy cenią sobie dorobek artystyczny piosenkarki i poetki, z drugiej zagorzałych krytyków, którzy odsądzili Olgę od czci i wiary. Przykre, że ludzie powołujący się w co drugim zdaniu na Kościół i samego Boga, nie potrafili dostrzec dramatu życia tej kobiety.

Tak, Kora była wrogo nastawiona do Kościoła, głosiła poglądy absolutnie nie do przyjęcia, żyła jak chciała, a więc nie zawsze zgodnie z Dekalogiem. Nie jest to powód do chwały, ale za jakiś czas, nikt nie będzie pytał o jej poglądy i życiorys, liczyć będzie się to, co zostawiła – poezja i piosenki, na których wyrastało moje pokolenie.

Jej krytykom polecam przeczytać o jej przeżyciach z dzieciństwa, może wtedy coś zrozumieją. Znam osobiście osoby, które w dzieciństwie przeżyły molestowanie i wiem dobrze jak wielką jest to traumą na całe życie. Na szczęście osoby, które znam, żyły i żyją w środowiskach katolickich, otoczone miłością, więc jakoś sobie z tym poradziły, ale i tak jest to w nich ciągle krwawiącą raną. Kora nie miała takiego szczęścia, wchodziła w życie z dala od Boga i od Kościoła, toteż jej przeżycia z dzieciństwa odbiły się takim, a nie innym skutkiem. Jestem daleki od potępiania jej za to. Bóg dobrze wie, kto jest najbardziej winny tego, że obrała taką drogę myślenia. jestem przekonany o wielkiej miłości Boga do Kory i pragnieniu jej zbawienia. jestem przekonany, że mam się za takich ludzi modlić, a do tych, którzy żyją, wychodzić z miłością, Dobrą Nowiną, a nie z wyniosłym osądzaniem, nie z przepisami i z kodeksami.

Co z tego, że mówię prawdę, jeśli prawdą mogę komuś napluć w twarz. Wtedy prawda przemienia się w kłamstwo, bo prawda bez miłości jest narzędziem szatana.  Te różne publikacje, niby chrześcijańskie, nie niosą w swojej treści, wbrew pozorom, nauki Jezusa. To tylko sądzenie, pokazywanie paluchem cudzej winy.

Piszę o tym, bo zastanawiam się, co niosę innym ludziom, tym oddalonym od Kościoła i od Boga. Czy widzą we mnie potępienie, krytykę, wytykanie zła, przepisy, przykazania, zasady prawdziwe i wydumane? Czy widzą we mnie przemądrzałego faryzeusza, który wie najlepiej jak żyć i koniecznie musi zło nazywać po imieniu? Oczywiście po imieniu takiego, czy innego człowieka? Ten głupi, tamten zdrajca, ten sprzedawczyk, albo pijak, a tamta to dziwka. Tak moi drodzy, takiego języka często używamy, a do tego dodajemy jeszcze cytaty z Pisma Świętego… i nie wstydzimy się.

W ten sposób mogę jedynie zniechęcić kogoś do Wiary, a przecież przyjmuję sakramenty, w moich żyłach płynie krew Jezusa i to Jego powinien spotkać we mnie inny człowiek, Jego miłość powinien zobaczyć w moich oczach, bo Prawo Boże ma sens tylko w miłości. Bez miłości prawo jest tylko pustym rytuałem.

Ewangelia wyraźnie pokazuje, że Bóg kocha grzesznika i pragnie zbawienia wszystkich ludzi, a więc i ja mam tak kochać i pragnąć dobra dla grzesznika. Jezus czynił cuda dla przekonania ludzi, dzisiaj ja mam stać się cudem, cudem miłości, dla przekonania tych, których Bóg stawia na mojej drodze. Miłością i modlitwą zdobywa się serca ludzi, a to oznacza gotowość straty, oddania siebie. To oznacza, że przestaję mędrkować o tym, czy ktoś dobrze żyje, czy nie, osądzać, cenzurować cudze życie, lecz staram się sam żyć zgodnie z prawem miłości i modlić się nawet za tych, którzy wydawać się mogą straceni. W chrześcijaństwie nikogo nie spisujemy na straty.

Tak, Bóg kocha Korę, oczyści jej duszę, a od nas oczekuje miłości, wyrażonej w szczerej modlitwie.

 

Feliks Gryuwaldzki

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s