Nie gardź nikim

„Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.”

Dziecko po prostu ufa rodzicom. To wcale nie znaczy, że zawsze jest grzeczne, że zasługuje sobie na miłość rodziców. Dziecko nie musi zasługiwać na miłość, ono jest kochane bezwarunkowo, dlatego, że jest. Continue reading „Nie gardź nikim”

Reklamy

Przyprowadź

Nie szukał Jezusa. Przyprowadzili go jacyś ludzie. Może rodzina, może przyjaciele, znajomi z synagogi. Nie chwalił Boga, bo był niemy, nie słuchał Boga, bo był głuchy. A może jeszcze inaczej? Był niemy, bo nie chwalił Boga, był głuchy, bo nie chciał słuchać. Nie przyszedł sam, przyprowadzono go. Continue reading „Przyprowadź”

Połów?

Był na ich łodzi, mówił do tłumów zgromadzonych na brzegu. Nawet Go nie słuchali, potwornie zmęczeni całonocnym, bezowocnym połowem. Na koniec powiedział, aby wzięli sieci i wypłynęli na głębię, na połów. Tłumaczą Mu, że to nie ma sensu, że przez noc nic nie złowili, a o tej porze łowienie jest bezcelowe. Szymon i jego koledzy są fachowcami i dobrze wiedzą, że to polecenie bez sensu. Continue reading „Połów?”

Bo zawsze tak było

Bo zawsze tak było, więc każdy, kto się tego nie trzyma jest zły. Nie ważne, że nikt już nie pamięta po co tak było. Tradycja i już, a jeśli jeszcze tradycja jest związana z religią, to jakiekolwiek odstępstwo jest grzechem. Skoro coś było zawsze, a raczej od dłuższego czasu to nie wolno tego zmieniać. Nie ważne dla zwolenników tak pojmowanej tradycji, że to z czasem stało się czymś zupełnie niezrozumiałym, albo nie przystaje do nowych czasów, a nawet przeszkadza w przekazywaniu dobra. Liczy się prawo i tylko przez takie wymyślone ludzkie prawo, patrzymy na innych ludzi i ileż to razy potępiamy ludzi, bo nie pasują nam do naszych wymysłów. Continue reading „Bo zawsze tak było”

Po wodzie iść

Świat tonie w odmętach grzechu, zatopiony po szczyty najwyższych gór. Gdzie tylko spojrzeć, nie widać nic, widmo śmierci unosi się. Jednak jest coś, na pozór to takie nic, mała łódź, w niej Piotr z przyjaciółmi i jeszcze ktoś…

Czasem łodzią szarpie wicher, fale miotają tu i tam, a apostołowie wołają przerażeni, a przecież ta łódź nie zatonie. Nie może zatonąć, bo w środku jest Pan. Dzisiaj jak oni, ufamy w swoje siły, mądrości i prawa, a gdy przychodzi sztorm, wątpimy, a przecież to ON nadaje kurs. Nie może się nic stać. Continue reading „Po wodzie iść”

Bóg kocha Korę

Po śmierci Kory toczy się dyskusja na jej temat. Mnie najbardziej interesowała dyskusja na portalach katolicki, przez pewien czas, bo po kilku dniach zniechęciłem się do tego zupełnie.

Z jednej strony mieliśmy ludzi, którzy cenią sobie dorobek artystyczny piosenkarki i poetki, z drugiej zagorzałych krytyków, którzy odsądzili Olgę od czci i wiary. Przykre, że ludzie powołujący się w co drugim zdaniu na Kościół i samego Boga, nie potrafili dostrzec dramatu życia tej kobiety. Continue reading „Bóg kocha Korę”

Biało czerwona

Biało czerwona to powód do dumy. To tradycja i historia narodu, często tragiczna, ale również pełna chwały. Biało czerwona to nasz znak, przed którym z szacunkiem pochylam głowę dla uczczenia tych, którzy tworzyli historię przed nami. Z owoców ich pracy i walki dzisiaj korzystamy, starając się nie tylko nie roztrwonić ich dorobku ale również pomnożyć dla późniejszych pokoleń. Continue reading „Biało czerwona”